Lekarz z powołania. 42 lata służby dr Stanisława Pawłowicza dla mieszkańców powiatu sokołowskiego 25.07.2025
Dr Stanisław Pawłowicz – psychiatra, który przez ponad cztery dekady służył mieszkańcom powiatu sokołowskiego – to postać doskonale znana wielu pacjentom, współpracownikom i lokalnej społeczności. Związany z SP ZOZ w Sokołowie Podlaskim, był nie tylko lekarzem, ale też człowiekiem o wyjątkowym podejściu do pacjentów – pełnym empatii, cierpliwości i zrozumienia.
Urodził się 21 lutego 1944 roku we wsi Rudniki. Szkołę podstawową ukończył w Skrzeszewie, a następnie kontynuował naukę w Liceum Ogólnokształcącym w Sokołowie Podlaskim, które ukończył w 1961 roku. Studia rozpoczął na Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, jednak po roku zrezygnował i w 1962 roku rozpoczął naukę na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Białymstoku. Tam też poznał swoją przyszłą żonę Lucynę – uczennicę Szkoły Położnych. Ich znajomość rozpoczęła się podczas prób chóru, który oboje pokochali.
Po uzyskaniu dyplomu w 1968 roku rozpoczął staż podyplomowy, pracując jednocześnie w szpitalu w Sokołowie Podlaskim oraz w ośrodkach zdrowia w Ceranowie i Sabniach. Od 1969 roku pełnił także dyżury w pogotowiu ratunkowym.
Specjalizację z psychiatrii rozpoczął w 1972 roku, odbywając szkolenia m.in. w Pruszkowie i Warszawie. Egzamin specjalizacyjny I stopnia zdał w 1980 roku w Instytucie Psychiatrii i Neurologii. Mimo trudności formalnych i braku możliwości ukończenia specjalizacji II stopnia, w 1974 roku zorganizował w Sokołowie Podlaskim Poradnię Zdrowia Psychicznego, początkowo pracując w niej na ¼ etatu, a od 1977 roku – w pełnym wymiarze godzin.
Przez wiele lat był jedynym psychiatrą w okolicy. Kolejki do jego gabinetu były długie, a pacjenci przyjeżdżali z całego regionu. Znany był z tego, że jeździł do chorych również do ich domów, kiedy nie mogli przyjść do poradni. Dla wielu mieszkańców był kimś więcej niż lekarzem – był „swoim”, sąsiadem, człowiekiem z sąsiedztwa, z którym dzielili szkolną ławkę.
Z okazji jego imienin działy się niecodzienne rzeczy – jeden z pacjentów zagrał mu „Sto lat” na akordeonie, inny podarował… żywego indora. Takie gesty mówiły więcej niż słowa – o zaufaniu, wdzięczności i serdeczności, jaką cieszył się dr Pawłowicz.
Poza poradnią, przez wiele lat pracował także w Domach Opieki Społecznej w Jabłonnie Lackiej i Wirowie, a także w Spółdzielni Inwalidów „Chegos”. Od 1980 roku sporządzał opinie sądowo-psychiatryczne na potrzeby sądów i prokuratur w Siedlcach, Sokołowie i Węgrowie.
Pracę zakończył w 2010 roku. Przez 42 lata nieprzerwanej pracy pozostawił po sobie nie tylko tysiące wyleczonych pacjentów, ale też głęboki ślad w historii lokalnej opieki zdrowotnej.